Tachografy: co warto wiedzieć o tych urządzeniach?

Maciej Piwowski
08.08.2019

Transport lądowy jest podstawą funkcjonowania gospodarek wszystkich krajów Unii Europejskiej. Największy udział w unijnym rynku mają polscy lub działający w Polsce przewoźnicy, a cała branża przewozowa stanowi trzon rodzimego PKB. Jest to również jeden z najbardziej wyregulowanych sektorów. Szczególny akcent kładzie się na kwestie związane z bezpieczeństwem przewozów.

Ważnym elementem poprawy sytuacji na drogach było wprowadzenie obligatoryjnego systemu kontrolowania czasu pracy kierowców, do czego wykorzystuje się tachografy. W tym artykule przybliżamy zasadę działania tych urządzeń i wskazujemy najważniejsze przepisy dotyczące użytkowania tachografów.

Czym właściwie jest tachograf?

Nazwa „tachograf” pochodzi od połączenia greckich słów tachos (prędkość) oraz grapho (pisać). Nietrudno się więc domyślić, że mamy tutaj do czynienia z urządzeniem zapisującym prędkość pojazdu. Jednak współczesne tachografy posiadają więcej funkcji i są zdolne do rejestrowania różnych parametrów przejazdu – przede wszystkim czasu pracy kierowcy oraz czynności, jakie podejmuje on za kółkiem. Tachografy wykorzystują do tego systemy elektroniczne zamontowane w pojeździe.

Zapis z tachografu pozwala odpowiednim służbom (w Polsce jest to Inspekcja Transportu Drogowego) sprawdzić, czy kierowca nie złamał przepisów dotyczących dopuszczalnego maksymalnego czasu pracy i czy odbył wymaganą pauzę. Jest to o tyle ważne, że właśnie zmęczenie i zły stan psychofizyczny kierowców należą do głównych przyczyn wypadków w transporcie.

Warto wiedzieć

Obowiązek instalowania urządzeń rejestrujących czas pracy kierowcy w pojazdach ciężarowych poruszających się po krajach członkowskich Unii Europejskiej został wprowadzony już w 1985 roku. W Polsce bazujemy na przepisach z 16 kwietnia 2004 roku.

Nie każdy pojazd musi być wyposażony w tachograf

Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami nie ma obowiązku instalowania tachografu we wszystkich pojazdach poruszających się po drogach. Urządzenie nie jest wymagane w:

  • Pojazdach transportowych o masie maksymalnej nieprzekraczającej 3,5 tony;
  • Pojazdach przystosowanych do przewozu maksymalnie 9 osób;
  • Pojazdach wykorzystywanych do przewozu towarów w celach prywatnych;
  • Pojazdach, których maksymalna dopuszczalna prędkość nie przekracza 30 km/h;
  • Pojazdach przeznaczonych do przewozu osób na liniach regularnych, gdy trasa nie przekracza 50 kilometrów;
  • Wyspecjalizowanych pojazdach pomocy drogowej;
  • Pojazdach przystosowanych do nauki jazdy (o ile pojazd jest wykorzystywany tylko w tym celu);
  • Pojazdach należących do sił zbrojnych;

Ponadto z tachografów większości przypadków nie muszą korzystać rolnicy, o ile prowadzą pojazd przeznaczony stricte do celów rolniczych, np. odbioru mleka czy transportowania zwierząt do rzeźni.

Tachografy drugiej generacji

Od 15 czerwca 2019 roku na terenie całej Unii Europejskiej obowiązuje przepis nakazujący, aby wszystkie samochody ciężarowe z tą lub późniejszą datą rejestracji były wyposażone w tachografy drugiej generacji, tzw. inteligentne tachografy. Brak takiego urządzenia grozi poważnymi konsekwencjami finansowymi dla przewoźnika. Na czym to właściwie polega?

Inteligentne tachografy zostały wprowadzone po to, aby jeszcze zwiększyć poziom bezpieczeństwa na unijnych, w tym polskich, drogach. Te urządzenia są wyposażone między innymi w system lokalizacyjny, który automatycznie rejestruje położenie pojazdu w momencie rozpoczęcia i zakończenia podróży, a także co każde trzy godziny jazdy. Tachograf drugiej generacji nie zapisuje przy tym pełnego przebiegu trasy.

Dzięki temu rozwiązaniu odpowiednie służby mogą jeszcze szybciej i dokładniej (także zdalnie) kontrolować prawidłowość przewozów ciężarowych i sprawniej wyłapywać pojazdy, których kierowcy łamią obowiązujące przepisy dotyczące czasu pracy. Takiego tachografu praktycznie nie da się oszukać, a wszelkie manipulacje są bez problemu wychwytywane.

Dodajmy również, że polskie przepisy przewidują surowe kary zarówno za brak tachografu w pojeździe, w którym jest on wymagany, jak również za brak legalizacji, niesprawność urządzenia oraz jego nieprawidłowe użytkowanie. Przykładowo: stwierdzenie braku homologacji jest zagrożone karą od 3.000 do 10.000 złotych. Z kolei w przypadku udowodnienia fałszowania zapisów z rejestratora zostanie nałożona kara w wysokości 10.000 złotych.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie