Przepalenie silnika – na czym to polega? Kiedy warto?

Piotr Kowalczyk
07.04.2022

Być może słyszałeś kiedyś o metodzie samodzielnego „naprawiania” samochodu poprzez przepalenie silnika. Brzmi dziwacznie? Ale uwierz, że to czasami działa! Ta metoda nie jest ani skomplikowana, ani kosztowna, może ją zastosować praktycznie każdy i są sytuacje, w których warto właśnie od tego zacząć. Szczegóły znajdziesz w naszym poradniku.

Czym właściwie jest przepalenie silnika?

Przepalenie silnika to nic innego, jak po prostu urządzenie przejażdżki samochodem po drodze ekspresowej lub autostradzie z nieustannym utrzymywaniem bardzo wysokich obrotów. Ma to na celu przede wszystkim tzw. przedmuchanie kanałów spalinowych oraz układu wydechowego, a także rozgrzanie oleju silnikowego, dzięki czemu dotrze on do wszystkich części jednostki napędowej.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu przepalenie było standardem i wielu właścicieli samochodów przeprowadzało je z dużą regularnością. Dziś młodsi kierowcy niekoniecznie wiedzą o takiej możliwości, dlatego warto o tym przypomnieć.

Kiedy należy przepalić silnik?

Przede wszystkim jest to wskazane w sytuacji, gdy samochód w głównej mierze pokonuje krótkie dystanse w warunkach miejskich. W efekcie silnik jest notorycznie niedogrzany, co z kolei powoduje gęstnienie oleju, tworzenie się nagaru oraz osadzanie sadzy w układzie spalinowym i wydechowym – szczególnie w samochodach z napędem wysokoprężnym.

Przepalenie warto przeprowadzić również wtedy, gdy układ napędowy wyraźnie niedomaga, natomiast bez jednoznacznej przyczyny. Masz wrażenie, że silnik stracił na dynamice? Pojawia się dziwne dymienie, problemy z rozruchem, nierówna praca jednostki? W takim razie w pierwszej kolejności zafunduj silnikowi solidne przepalenie.

Jest to również jakaś opcja dla tych osób, w których samochodach pojawiają się dziwne błędy, w tym sugerujące awarię silnika. Jeśli auto jest w miarę świeże i zadbane, to z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że ma to związek z nieprawidłową eksploatacją, czyli jazdą na krótkich dystansach, przy niskich prędkościach obrotowych.

Jak to zrobić prawidłowo i bezpiecznie?

W pierwszej kolejności należy wybrać się na drogę, na której można rozwinąć wyższą prędkość – autostradę lub ekspresówkę. Po pokonaniu kilkunastu kilometrów i rozgrzaniu oleju silnikowego oraz w skrzyni biegów przechodzimy do właściwej procedury.

Zwiększamy obroty silnika poprzez przyspieszanie, ale nie wrzucamy wyższego biegu. Staramy się utrzymywać prędkość obrotową jednostki benzynowej w zakresie między 4500 a 6000 obrotów, a wysokoprężnej w granicach 3000 do 3500 obrotów. Wystarczy 20-30 minut takiej jazdy, aby solidnie przepalić silnik.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Na naszej stronie korzystamy z plików cookies w celu spersonalizowania reklam, więcej informacji.