
Wymiana tarcz hamulcowych odbywa się znacznie rzadziej, niż klocków – szacunkowo nowa tarcza powinna przypadać na 2-3 komplety. W końcu jednak przyjdzie moment, kiedy konieczny będzie zakup nowych tarcz – nie tylko w wyniku ich naturalnego zużycia. Po szczegóły zajrzyj do naszego poradnika.
O konieczności wymiany tarcz hamulcowych niezawodnie świadczy pojawienie się wyraźnego rantu. Jeśli wyczuwasz go pod palcem, rant ma już kilka milimetrów wysokości, a w dodatku powierzchnia tarczy jest mocno porysowana, to czas umawiać wizytę u mechanika.
Jeśli podczas hamowania wyczuwasz drżenie kierownicy i całej karoserii pojazdu, to tarcze prawdopodobnie nadają się do wymiany (ewentualnie do przetoczenia). Takie przypadki niestety mogą dotyczyć również świeżych tarcz, co najczęściej jest efektem wjechania w kałużę i gwałtownego hamowania – tarcze ulegają wówczas skrzywieniu.
Niektórzy producenci tarcz hamulcowych stosują specjalne znaczniki, które informują o konieczności wymiany. Poszukaj znacznika na swoich tarczach – najczęściej jest to miejsce, w którym okrągła tarcza jest delikatnie ścięta. Skoro znacznik już się pojawił, to szykuj się na wymianę.
Na szczęście po wymianie tarcz hamulcowych nie będziesz przez dłuższy czas wracać do tego tematu. Markowe tarcze w normalnie eksploatowanym samochodzie powinny wystarczyć na około 50-60 tysięcy kilometrów, a jeśli jeździsz bardzo delikatnie, często hamując silnikiem, to nawet na 70-80 tysięcy.