
Stolica Finlandii w 2024 roku wprowadziła bardzo restrykcyjne przepisy drogowe. Po mieście można się poruszać z prędkością do 30 km/h. Kierowcy nie byli zachwyceni (i nadal nie są), ale to rozwiązanie przyniosło efekty.
W ciągu roku od wprowadzenia tak drakońskiego ograniczenia prędkości, w Helsinkach nie doszło do ani jednego wypadku ze skutkiem śmiertelnym, co jest ewenementem w skali miast o takiej wielkości.
Helsinki liczą około 700 tysięcy mieszkańców, czyli podobnie jak Łódź – z tą różnicą, że w polskim mieście w tym samym czasie doszło do sześciu wypadków ze skutkiem śmiertelnym (ich ofiarami byli piesi).
Trzeba natomiast przyznać, że sukces Helsinek to skutek nie tylko wprowadzenia ograniczenia prędkości, ale też wysokiej kultury jazdy fińskich kierowców oraz nowoczesnej infrastruktury drogowej.