Czym jest „wiejski tuning”?

Jerzy Biernacki
27.08.2020

Pojęcie wiejskiego tuningu funkcjonuje w języku potocznym już od bardzo dawna. Zwyczajowo określa się tak samochody, które zostały dość mocno wystylizowane przez swoich właścicieli, ale niekoniecznie w sposób estetyczny, a już na pewno nie z dbałością o wysoką jakość. Wiejski tuning jest kojarzony z motoryzacyjnym kiczem, tandetą, taniochą i przez to powszechnie wyszydzany. Nadal jednak nie brakuje amatorów takich wątpliwej urody przeróbek.

Jak nie zrobić wsi?

Paradoksalnie niewiele trzeba, aby nawet mając dobre chęci osiągnąć efekt wiejskiego tuningu. Katalog grzechów, które wypełniają definicję tego zjawiska, jest bardzo szeroki. Jeśli więc nie chcesz, aby inni pokazywali sobie Twoje auto na ulicy z szyderczym uśmiechem czy wrzucali jego zdjęcia do sieci z głupimi komentarzami, to koniecznie unikaj poniższych błędów.

Nie tuninguj optycznie samochodu, który się do tego nie nadaje

Przykładem może być tutaj popularny na polskich drogach Daewoo Matiz. Wszyscy wiedzą, że jest to bardzo powolny samochodzik do miasta, dlatego dorzucenie wielkiego spojlera i ogromnych felg wywołuje tylko uśmiech politowania.

Nie używaj elementów tuningowych zrobionych własnoręcznie

Takie elementy potocznie określa się mianem „siatexu” i „szpachlexu”. Gołym okiem widać, że zostały wykonane w garażu, w sposób niefachowy i nieestetyczny. Sprawiają wrażenie, jakby miały zaraz się pourywać. Po prostu szpecą karoserię samochodu.

Nie doprowadzaj do sytuacji, w której Twój samochód brzmi jak odrzutowiec

Abstrahując od tego, że zbyt głośny wydech może być podstawą do zatrzymania dowodu rejestracyjnego, to należy jeszcze tutaj zwrócić uwagę na fakt, iż warczące Tico naprawdę nie robi na nikim pozytywnego wrażenia. Prędzej jego właściciel stanie się obiektem drwin.

Nie tuninguj samochodu, który jest „trupem”

Wiejski tuning charakteryzuje się tym, że najczęściej obiektem zainteresowania domorosłych tunerów i detailerów są samochody skrajnie już wyeksploatowane. Takie, które pod względem technicznym w ogóle nie powinny wyjeżdżać na drogi. Właściciele je reanimują używając np. naklejek, amatorskich folii czy żarówek udających ksenony. To w niczym nie pomaga, a jedynie naraża kierowcę na śmieszność.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie