Nie tylko powypadkowe. Jakie inne niespodzianki czają się na rynku aut używanych?

Jerzy Biernacki
02.10.2020

Zakup używanego samochodu zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem – nawet jeśli kupujemy je od kogoś znajomego. Niestety, motoryzacyjny rynek wtórny w naszym kraju jest siedliskiem różnego rodzaju patologii, do czego powinniśmy już być przyzwyczajeni. Do Polski trafiają setki tysięcy skrajnie wyeksploatowanych, powypadkowych aut, które nie powinny już wyjeżdżać na drogi. Okazuje się jednak, że tych zagrożeń jest znacznie więcej. Sprawdź, na jakie inne nieprzyjemne niespodzianki możesz się natknąć.

Samochody po powodzi

Te najczęściej są sprowadzane ze Stanów Zjednoczonych, gdzie lokalne powodzie są właściwie na porządku dziennym. Problem z autami po zalaniu polega na tym, że na pierwszy rzut oka trudno jest rozpoznać, iż mamy do czynienia z egzemplarzem popowodziowym. Wszystko wydaje się być w porządku, ale skutki zalania ujawnią się już po zakupie. To przede wszystkim nagminne usterki elektryki i elektroniki, problemy z zapłonem oraz korozją.

Auta kradzione

Niestety nadal trafiają na polski rynek, choć już w mniejszej skali niż jeszcze kilkanaście lat temu. Zakup skradzionego samochodu jest ogromnym problemem, ponieważ zgodnie z polskim prawem nawet nieświadomy tego faktu nabywca może zostać oskarżony o paserstwo. Czyli: nie dość, że samochód zostanie mu odebrany, to jeszcze mogą mu grozić konsekwencje karne.

Samochody z gigantycznymi przebiegami

Najczęściej trafiają do nas z Niemiec, gdzie przebiegi rzędu 40-50 tysięcy kilometrów rocznie nie są niczym niezwykłym. Jak łatwo policzyć, samochód 10-letni bez problemu może mieć „nalatane” pół miliona kilometrów. Problem w tym, że Niemcy bardzo dbają o samochody, dlatego na pierwszy rzut oka nie widać jakiegoś nadmiernego zużycia – zwłaszcza, jeśli przebieg jest typowo autostradowy. To ułatwia zadanie nieuczciwemu handlarzowi, który w ciągu chwili zmienia przebieg na np. 200 tysięcy kilometrów i sprzedaje taki samochód niczego nieświadomej ofierze.

Auta z licytacji

Zakup takiego samochodu sam w sobie nie jest jakimś wielkim problemem, o ile dokładnie znamy jego historię. No a z tym niestety bywa różnie. Auta z licytacji komorniczych bardzo często są skrajnie zaniedbane, powypadkowe, mają tylko jeden kluczyk i zostały niedbale naprawione. Handlarz szybko „picuje” taki egzemplarz do sprzedaży i bez problemu znajduje nabywcę, który później zachodzi w głowę, jak to możliwe, że tak ładny samochód non stop się psuje.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.