Nie ma zagrożenia brakiem paliw na polskich stacjach – zapewniają władze PKN Orlen

Marek Szydełko
08.04.2022

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w Polsce obserwujemy gwałtowny wzrost cen paliw. Mało tego: wielu kierowców w początkowej fazie wojny uległo panice i ustawiło się w wielogodzinnych kolejkach do dystrybutorów. Polski Koncern Naftowy Orlen konsekwentnie zapewnia, że paliwa w naszym kraju nie zabraknie, co mają również zabezpieczyć dodatkowe dostawy ropy.

Brak surowca z Rosji napędzi obawy kierowców?

Jedną z konsekwencji rosyjskiej agresji jest znaczące ograniczenie importu ropy naftowej z tego kierunku (mówi się nawet o całkowitym zrezygnowaniu z zakupów ropy w Rosji). PKN Orlen poinformował, że w celu zabezpieczenia krajowego zapotrzebowania na paliwa zamówił dodatkowe pięć tankowców ropy z Bliskiego Wschodu, którą dostarczy koncern Saudi Aramco.

Władze Orlenu uspokajają, że nie ma zagrożenia dla ciągłości dostaw ropy do naszego kraju, a także do rafinerii w Czechach i na Litwie. Musimy się natomiast pogodzić z dalszymi podwyżkami na stacjach, na co wpływają nie tylko szaleńczo drożejące notowania ropy na światowych giełdach, ale także bardzo wysoki kurs dolara amerykańskiego.

Uwaga na fake newsy

Niepokój kierowców od wielu dni próbują podsycać rosyjskie trolle internetowe, które sieją w sieci masową dezinformację. Przestrzega przed tym Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych.

Jego zdaniem w najbliższym czasie możemy się spodziewać kolejnego ataku trolli publikujących fake newsy na temat np. braków paliwa na stacjach, ogromnego wzrostu cen czy obniżenia ich dla ukraińskich uchodźców, co miałoby wywołać sprzeciw Polaków i stłumić nasz narodowy zapał do niesienia pomocy Ukraińcom uciekającym przed putinowskimi bombami.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Na naszej stronie korzystamy z plików cookies w celu spersonalizowania reklam, więcej informacji.