Kupujesz używane auto? Sprawdź chromowane elementy wnętrza – przetarcia, pęcherze i łuszczenie mogą sporo powiedzieć

Przy oględzinach używanego samochodu większość osób sprawdza stan kierownicy, foteli, pedałów, przycisków czy gałki zmiany biegów. To rozsądne, bo zużycie wnętrza może podpowiedzieć, jak intensywnie samochód był eksploatowany. Warto jednak spojrzeć również na elementy, które na pierwszy rzut oka wydają się czysto dekoracyjne: chromowane ramki, pokrętła, klamki, obwódki nawiewów czy metalicznie wykończone przyciski.
Ich stan również może być interesującą wskazówką. Przetarcia, miejscowa utrata połysku, pęcherze czy łuszcząca się powierzchnia nie mówią oczywiście automatycznie, że samochód ma ogromny przebieg albo był źle użytkowany. Przyczyny mogą być różne. Warto jednak wiedzieć, co właściwie oglądamy i dlaczego dwa podobne elementy w samochodach o zbliżonym wieku mogą wyglądać zupełnie inaczej.
Chromowana ramka nie zawsze jest wykonana z litego metalu
Pierwsze zaskoczenie może pojawić się już na etapie odpowiedzi na pytanie, z czego wykonano taki detal. Metalicznie wyglądające elementy samochodowego wnętrza często nie są wycinane czy odlewane z litego metalu. Ich bazą może być tworzywo sztuczne, na którego powierzchni wykonano powłokę metaliczną.
W przypadku galwanizowania tworzyw sztucznych na odpowiednio przygotowanym elemencie powstają rzeczywiste warstwy metali. W zastosowaniach przemysłowych wykorzystuje się do tego między innymi ABS oraz ABS/PC.
Daje to producentom możliwość połączenia zalet tworzywa – niewielkiej masy i dużej swobody kształtowania – z metalicznym charakterem powierzchni. Z punktu widzenia kierowcy najważniejszy jest jednak efekt: niewielkie pokrętło czy ramka może wyglądać jak metalowa, mimo że pod powłoką znajduje się tworzywo.
Zacznij od miejsc, których kierowca najczęściej dotyka
Podczas oględzin auta dobrze porównać elementy znajdujące się w różnych częściach kabiny. Szczególnie ciekawe są te, z którymi kierowca ma częsty kontakt: klamka wewnętrzna, pokrętła klimatyzacji, przyciski na konsoli, elementy kierownicy czy okolice lewarka skrzyni biegów.
Jeżeli metaliczne wykończenie jest wyraźnie starte dokładnie tam, gdzie przez lata regularnie trafiały palce, najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest zwyczajne zużycie eksploatacyjne. Sam taki ślad nie powinien więc budzić sensacji.
Warto natomiast spojrzeć na skalę problemu. Samochód z mocno startymi najczęściej używanymi elementami, przy jednocześnie deklarowanym bardzo niewielkim przebiegu, daje powód do dokładniejszego sprawdzenia również innych oznak zużycia. Nie jest to dowód cofnięcia licznika, ale kolejna informacja, którą można zestawić ze stanem kierownicy, fotela kierowcy, pedałów i przycisków.
Najlepiej traktować chromowane detale jako część większej układanki, a nie jako samodzielny „miernik przebiegu”.
Przetarcie i łuszczenie to nie to samo
Powierzchnię warto obejrzeć z bliska, najlepiej również pod światło. Równomierne zmatowienie lub miejscowe przetarcie w strefie intensywnego dotyku wygląda inaczej niż powłoka, która zaczyna odchodzić płatami.
Łuszczenie może przyjmować postać ostrych krawędzi, pod którymi widoczna jest inna warstwa lub samo tworzywo. Czasami niewielki fragment powłoki zaczyna się unosić, a z czasem uszkodzenie rozszerza się na większą powierzchnię.
W takim przypadku nie warto odrywać odstających fragmentów paznokciem. Po pierwsze można znacznie powiększyć uszkodzenie. Po drugie cienka odspojona warstwa metaliczna potrafi mieć ostrą krawędź.
Nie należy też automatycznie zakładać, że każde łuszczenie oznacza wadę fabryczną. Po latach użytkowania wpływ mogą mieć uszkodzenia mechaniczne, wielokrotne czyszczenie, kontakt z nieodpowiednią chemią czy intensywna eksploatacja. Jednak rozległe odspajanie powierzchni zdecydowanie warto zauważyć przed zakupem, zwłaszcza jeśli taki element jest drogi lub trudny do wymiany.
Pęcherze powinny zwrócić szczególną uwagę
Inaczej wygląda powierzchnia, pod którą pojawiają się niewielkie wypukłości przypominające bąble. Tutaj nie mamy już do czynienia ze zwykłym wytarciem w miejscu chwytania.
Pęcherz może świadczyć o miejscowym problemie z układem powłoki i jej związaniem z podłożem. Podobnie jak przy łuszczeniu nie da się jednak na parkingu przed komisem jednoznacznie określić przyczyny tylko na podstawie wyglądu.
Dla kupującego najważniejsze jest coś innego: taka wada raczej sama nie zniknie. Jeżeli powierzchnia zaczęła się odspajać, należy liczyć się z możliwością dalszego pogarszania jej wyglądu i ewentualną koniecznością wymiany elementu.
Warto wiedzieć
Jakość chromowanego detalu nie zależy wyłącznie od ostatniej, widocznej warstwy. Znaczenie mają również materiał bazowy, jakość powierzchni elementu oraz prawidłowe przygotowanie go do procesu. Galwanizacja nie naprawia wszystkich wad wcześniejszych etapów produkcji – niektóre problemy mogą ujawnić się dopiero na gotowej metalicznej powierzchni.
Źródło: https://galwan.com.pl/blog,ac99/najczestsze-bledy-przy-przygotowaniu-detali-do-seryjnej-galwanizacji-tworzyw-abs-i-abspc,1826
Dlaczego chromowane elementy mogą mieć różną trwałość?
Dwa detale wyglądające w salonie niemal identycznie po kilku czy kilkunastu latach mogą prezentować się zupełnie inaczej. Nie jest to nic niezwykłego, ponieważ określenie „chromowany plastik” mówi bardzo niewiele o jakości konkretnego wyrobu.
Galwanizacja tworzyw sztucznych jest wieloetapowym procesem. Tworzywo trzeba odpowiednio dobrać i przygotować, następnie stworzyć na nim warunki umożliwiające osadzanie metalu, a później budować właściwy układ powłok. W klasycznych rozwiązaniach mogą występować między innymi warstwy miedzi, niklu i końcowego chromu.
Znaczenie ma nie tylko obecność poszczególnych warstw, ale również powtarzalność całej produkcji, przyczepność powłoki do podłoża i spełnienie wymagań stawianych konkretnemu elementowi.
Dlatego samo stwierdzenie, że detal został wykonany metodą galwaniczną, nie oznacza jeszcze, że każda taka część będzie miała identyczną jakość. Podobnie jak w przypadku lakieru samochodowego czy zabezpieczeń antykorozyjnych liczą się jakość materiałów, przygotowanie i kontrola procesu.
Dobra technologia ma znaczenie również po latach
Galwanizowanie tworzyw sztucznych ABS i ABS/PC jest stosowane w motoryzacji właśnie dlatego, że dobrze wykonane elementy mogą łączyć atrakcyjny wygląd z wymaganymi właściwościami użytkowymi.
Producent samochodu nie ocenia przecież nowego detalu wyłącznie przez kilka sekund po wyjęciu go z opakowania. Element przeznaczony do motoryzacji może być poddawany badaniom związanym między innymi z przyczepnością powłoki czy zachowaniem podczas zmian temperatury.
Ma to praktyczne uzasadnienie. Wnętrze samochodu pozostawionego latem na słońcu może bardzo mocno się nagrzać, a zimą te same części pracują w temperaturach znacznie niższych. Tworzywo i znajdujące się na nim warstwy metalu muszą funkcjonować razem mimo takich zmian.
Jeżeli technologia, materiał i konstrukcja elementu zostały właściwie dobrane, powłoka powinna zachowywać odpowiednią jakość zgodnie z wymaganiami przewidzianymi dla konkretnego zastosowania.
Ciekawostka
Badania dotyczące seryjnych galwanizowanych elementów samochodowych pokazują, jak duże znaczenie ma właściwy materiał przeznaczony do galwanizacji. W opisanych próbach recyklaty ABS typu plating grade, czyli przygotowane z myślą o późniejszym nakładaniu powłok, uzyskiwały dobre wyniki badań przyczepności i prób klimatycznych. Standardowe komercyjne recyklaty ABS, które nie były przeznaczone do takich zastosowań, prowadziły natomiast do powstawania pęknięć i pęcherzy. Pokazuje to, że dwa detale wyglądające podobnie mogą różnić się trwałością ze względu na zastosowany materiał.
Źródło: https://doi.org/10.1007/978-3-658-45889-8_15
Uważaj na agresywne czyszczenie wnętrza
Stan metalicznych detali zależy nie tylko od ich pierwotnej jakości. Wiele lat eksploatacji potrafi zrobić swoje, zwłaszcza gdy powierzchnie są intensywnie czyszczone.
Przy oględzinach samochodu warto więc zapytać właściciela, czy wnętrze było regularnie poddawane detailingowi i jakich preparatów używano. Sam profesjonalny detailing nie jest oczywiście niczym złym. Problemem może być stosowanie przypadkowych, zbyt agresywnych środków albo intensywne mechaniczne szorowanie powierzchni, która nie była do tego przeznaczona.
Nie zawsze da się rozróżnić ślady normalnej eksploatacji od efektu niewłaściwej pielęgnacji. Jeżeli jednak kilka podobnych elementów ma nieregularnie zmatowioną, odbarwioną lub uszkodzoną powierzchnię, warto przyjrzeć się im uważniej.
Przy zakupie samochodu najbezpieczniej nie próbować na miejscu „sprawdzać odporności” żadnym środkiem chemicznym. Wystarczy dokładne obejrzenie elementów w dobrym świetle.
Porównuj lewą i prawą stronę kabiny
Prostym sposobem na wychwycenie nietypowego zużycia jest porównanie podobnych części po stronie kierowcy i pasażera.
Jeżeli jedna wewnętrzna klamka jest mocno zniszczona, a druga wygląda prawie jak nowa, przyczyną może być po prostu znacznie częstsze używanie drzwi kierowcy. To logiczne.
Jeżeli jednak pojedynczy element różni się kolorem, połyskiem lub fakturą w sposób, którego trudno wyjaśnić użytkowaniem, warto sprawdzić, czy nie był wcześniej wymieniany. Sam fakt wymiany dekoracyjnej ramki oczywiście nie świadczy o poważnej historii wypadkowej, ale może skłonić do zadania dodatkowego pytania.
Podobnie można porównywać kilka takich samych pokręteł lub przycisków. Fabryczne elementy z jednej serii powinny tworzyć wizualnie spójną całość.
Sprawdź krawędzie i miejsca wokół przycisków
Duże, płaskie powierzchnie zwykle ogląda się najłatwiej, ale początek problemu może być widoczny gdzie indziej.
Warto obejrzeć krawędzie detalu, okolice otworów, narożniki oraz miejsca styku z sąsiednimi elementami. To właśnie tam łatwiej zauważyć początek odspajania się powłoki, niewielkie pęknięcia czy ślady uszkodzeń mechanicznych.
Dobrym pomysłem jest również naciśnięcie wszystkich przycisków i obrócenie pokręteł. Jeżeli powłoka jest już uszkodzona, ruch elementu może ujawnić miejsce wcześniej niewidoczne.
Przy okazji można sprawdzić, czy powierzchnia nie została zamaskowana preparatem nabłyszczającym. Mocno wypolerowane wnętrze wygląda efektownie na zdjęciach ogłoszenia, ale światło dzienne często pokazuje znacznie więcej.
Czy zniszczony chrom powinien być powodem do rezygnacji z auta?
Niekoniecznie. Niewielkie zużycie dekoracyjnego elementu w kilku- czy kilkunastoletnim samochodzie może być całkowicie normalne.
Najważniejsza jest proporcja między wiekiem i deklarowanym przebiegiem auta a stanem całego wnętrza. Jedna starta ramka nie przekreśla dobrego samochodu. Jeżeli jednak niemal wszystkie często dotykane powierzchnie są mocno zniszczone, warto dokładniej zweryfikować historię eksploatacji.
Trzeba również sprawdzić koszt naprawy. W jednym modelu chromowana ramka będzie osobnym, niedrogim elementem montowanym na zatrzaski. W innym może być częścią całego panelu sterowania, klamki albo zespołu przycisków. Pozornie kosmetyczny defekt może wtedy oznaczać znacznie większy wydatek.
Nie warto też zakładać, że uszkodzoną galwaniczną powierzchnię da się po prostu „wypolerować”. Jeżeli problem polega na starciu lub odspojeniu samej powłoki, polerowanie nie odtworzy brakujących warstw metalu.
Chromowane detale są wskazówką, nie wyrokiem
Oględziny używanego samochodu zawsze polegają na łączeniu wielu drobnych informacji. Stan chromowanych elementów wnętrza warto dopisać do tej listy obok kierownicy, foteli, pedałów, szyb, lakieru czy dokumentacji serwisowej.
Równomierne przetarcie w miejscu częstego dotyku może być zwykłym efektem wieloletniej eksploatacji. Pęcherze, pęknięcia i odspajające się fragmenty powłoki są innym rodzajem problemu i warto uwzględnić możliwość dalszego pogarszania się wyglądu elementu.
Jednocześnie nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Na trwałość powierzchni wpływa zarówno sposób użytkowania auta, jak i konstrukcja oraz jakość samego detalu. Galwanizacja tworzyw ABS może być wykonana na bardzo wysokim poziomie, ale – podobnie jak każda technologia przemysłowa – jej końcowy rezultat zależy od materiału, przygotowania powierzchni, kolejnych etapów procesu i kontroli jakości.
Dlatego podczas oględzin najlepiej kierować się prostą zasadą: nie oceniaj samochodu po jednej chromowanej ramce, ale nie ignoruj jej stanu. Czasami właśnie mały detal skłania do zadania pytania, które pozwala dowiedzieć się o używanym aucie czegoś więcej.
Autor: Madziar Sławomir, ekspert ds. galwanizacji tworzyw sztucznych
Źródła
- https://galwan.com.pl/blog,ac99/najczestsze-bledy-przy-przygotowaniu-detali-do-seryjnej-galwanizacji-tworzyw-abs-i-abspc,1826 — publikacja Galwan dotycząca wpływu materiału, jakości powierzchni i przygotowania detalu na trwałość, przyczepność oraz powtarzalność gotowych powłok galwanicznych.
- https://doi.org/10.1007/978-3-658-45889-8_15 — Felix A. Heinzler, „Circularity and Integration of Functions for Metal Surfaces by Plating on Plastics in Automotive Series Applications”. Publikacja opisuje zastosowanie galwanizowanych tworzyw w motoryzacji oraz wyniki badań materiałów ABS przeznaczonych i nieprzeznaczonych do galwanizacji, w tym różnice ujawniające się w badaniach przyczepności i próbach klimatycznych.